Autor: Przemysław Śmit |
25.06.2012
Dziwaki są wszędzie. Również na siłowni. Nie nękają ludzi, ani nie obrażają bezpośrednio, ale czasami czujemy się w ich obecności tak jakbyśmy byli z zupełnie innego świata.
Pierwszym typem dziwaków są osoby używający suszarki do włosów do suszenia… miejsc intymnych. Tak, tak,takie „wynalazki” czasem się zdarzają. Oczywiście większość ludzi używa suszarek zgodnie z przeznaczeniem, czasem ktoś zaszaleje i będzie się suszył pod pachami, ale można to jakoś przeboleć. Ale suszyć włosy w okolicach krocza?! Raz byłem świadkiem takiej sytuacji, gdy jeden gość suszył włosy łonowe i to w obecności pozostałych. Cóż, bywają i takie „parapety”.
Do drugiej grupy zaliczają się typy, którzy za wszelką cenę chcą pokazać swoją siłę w obecności płci pięknej. Niektórzy chyba sądzą, że będą bardziej macho, jeśli raz wycisną duży ciężar. Kilka razy miałem okazję obserwować jak niektórzy na co dzień ćwiczący z obciążeniem 50 kg, porywali się na dwa razy większe ciężary, bo akurat w okolicy znajdowały się kobiety. Gdy odeszły, wracali do swoich normalnych obciążeń. Do tej pory wydawało mi się, że na siłownię chodzimy budować siłę, a nie lansować się się przed kobietami i innymi ćwiczącymi.
Kolejną grupę stanowią lanserzy i podrywacze. O kim mowa? O zabawnych osobnikach, którzy raz, że udają, że ćwiczą, a dwa wiecznie szukają atrakcyjnych dziewczyn obok których mogą się kręcić. Czasem na siłowni pojawia się gość, który nosi chustę na głowie niczym Hulk Hogan. W sumie nie wiadomo po co. Ani nie ma długich włosów, ani nie poci się za bardzo podczas treningu. Zresztą to akurat w ogóle nikomu nie przeszkadza. Staje się on uciążliwy, kiedy rozpoczyna swój „taniec godowy”. Wypatruje ćwiczących kobiet, po czym szuka wolnych przyrządów obok i przy nich zasiada. Oczywiście nie prowadzi regularnego, normalnego treningu. Jego ćwiczenia polegają na wiecznej improwizacji i robienie z siebie wielkiego „pakera”. Normalnie na takiego człowieka nikt nie zwracałby uwagi, ale często blokuje on przyrządy do ćwiczeń i trzeba czekać aż osiągnie orgazm w swoich oczach i łaskawie ustąpi miejsca. Irytujące…
Uf, to tyle. A wy mieliście do czynienia, z którymś z wyżej wymienionych typów ludzi? 🙂
Podobne artykuły
Od dłuższego czasu mam problem z kontuzjami. Jak nie kolano tak nadgarstki, jak nie nadgarstki to znów kolano… I tak w kółko.
Autor: Przemysław Śmit
28.08.2013
FitnessNa YouTube jest zupełnie inny internetowy świat. Z reguły jest to świat do dupy, bo związany z kretyńskimi wideo dla nastolatków, ale w kilku przypadkach można natrafić na coś bardzo cennego. Ta sztuka udała się i mnie kilka miesięcy temu, gdy znalazłem kanał Fitappy. Znacie?
Autor: Przemysław Śmit
Naszym zadaniem jest przekonanie niećwiczących do tego, by zaczęli ćwiczyć oraz utrzymanie motywacji u tych, którzy robią to regularnie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie każdemu chce się przeczytać tekst, zawierający więcej niż 1000 znaków. Stąd pomysł na post graficzny (nie bójcie się, szafiarkami nie zostaniemy) – swoją drogą nie pierwszy. Kiedyś zrobiliśmy już […]
Autor: Przemysław Śmit
Zawsze marzyłeś o sprawności, wyglądzie i olbrzymiej sile, jaką dysponują komandosi? Jeśli tak, to musisz zainteresować się treningiem CrossFit.
Autor: Przemysław Śmit